ZIELONE DROGI - MAJ 2024

NA TROPIE ZDROWIA

NOWE, PIĘKNIEJSZE ŻYCIE BEZ BÓLU GŁOWY

autor:  MUDr. Renáta Karasová

 

W tym artykule skoncentruję się na temacie bólu głowy, z którym często spotykam się u swoich pacjentów w gabinecie i na który do niedawna cierpiałam również ja, czyli na problemie migreny. Jako lekarka walczyłam z bólem głowy, zwiększając dawki leków przeciwbólowych, wierzyłam firmom farmaceutycznym. Moją wizją w tamtych czasach było radzenie sobie z dolegliwościami za pomocą leków, ponieważ o niczym innym na studiach nawet nie mówiliśmy. W tym czasie nie zwracałam też większej uwagi na prawidłowe odżywianie, a leki, poza pomocą w nagłych przypadkach, w istocie prowadziły donikąd, ponieważ powodowały tylko pogorszenie innych problemów zdrowotnych, jakimi była powiększona nerka, zwiększona wrażliwość skóry na bodźce cieplne, zimno lub przeziębienie, które odczuwałam bardziej boleśnie.

Nadmierne zażywanie leków przeciwbólowych doprowadziło u mnie stopniowo do osłabienia efektu stosowanych leków i nawet dostępne wówczas leki na migrenę (tryptany) nie pomagały mi pozbyć się bólu głowy. Dlatego spróbowałam nowego leczenia biologicznego, tylko po to, aby uwolnić się od swoich dolegliwości i móc codziennie pracować, nie myśląc o tym, że mogę sobie zaszkodzić i że już nie jestem najmłodsza. Mało kto z firmy farmaceutycznej powie Wam (lub wie) o leku naprawdę wszystko, w większości ludzie ci czerpią zyski ze sprzedaży leków i nie interesuje ich całe zaplecze chemicznej produkcji lekarstw, nie znają wszystkich skutków ubocznych związanych z danym lekiem.

Życie z bólem głowy było dla mnie dosłownie utrapieniem i każdy kolejny dzień zaczynałam ze strachem i nową migreną. Leczenie biologiczne wprawdzie działało, ale nie usuwało przyczyny mojego „palącego” problemu, który był właściwie tylko jednym z większej liczby innych lekceważonych zwykle problemów zdrowotnych, jakimi są alergie, dolegliwości trawienne, zaparcia, powiększone węzły brzuszne, zmęczenie psychiczne i fizyczne, anemia spowodowana niedoborem żelaza, głównie zaburzenia psychiczne, takie jak lęki i depresja, a także częste infekcje, zwłaszcza pęcherza moczowego i układu oddechowego.

Przełom w moim życiu nastąpił dwa i pół roku temu, gdy na mojej drodze pojawiła się Zielona Żywność firmy GW – cudownym zrządzeniem losu – jako „lina ratunkowa”. To jej zawdzięczam uzdrowienie mojego chorego i zanieczyszczonego ciała. Nie tylko uwolniła mnie ona od problemów zdrowotnych, ale także zmieniła jakość mojego życia, które stało się bardziej sensowne i szczęśliwe, nadała sens mojej pracy, którą zawsze chciałam wykonywać uczciwie.

Zawsze chciałam być lekarką i moim marzeniem było niesienie pomocy innym. Jedna rzecz jest jednak pewna i dziękuję za to Bogu, że Zielona Żywność tak mocno połączyła mnie z naturą i że z jej pomocą zaczęłam dokładniej badać ludzkie ciało w jego własnej, naturalnej postaci, uwzględniać fizjologię komórki jako „mikrokosmosu w mikroświecie”. Zrozumiałam, że uzdrowienie jest w naszych rękach, że sami przejmujemy odpowiedzialność za swoją chorobę i za swoje zdrowie. W końcu mogę pracować w spokoju i uczciwie, ponieważ także Hipokrates mówił: „Niech pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem”. Tylko prawidłowo zrównoważone i czyste pożywienie, jakim jest Zielona Żywność firmy Green Ways, daje wielką nadzieję na uzdrowienie chorej ludzkości.

 

Ból głowy

Ma on znaczący wpływ społeczno-ekonomiczny, ogranicza zdolność do pracy i zwiększa koszty leczenia. U niektórych osób to rzadko pojawiający się objaw – reakcja na różne obciążenia psychiczne lub infekcje – ale to nie jest choroba.

 

"Ból głowy jest jednym z najczęstszych problemów zdrowotnych".

 

 

U innych osób ból głowy jest jednak częsty, utrzymuje się przez dłuższy czas i ma charakter choroby. Ból powstaje w sensytywnych, tzn. wrażliwych strukturach głowy w wyniku stymulacji nocyceptorów (podrażniania receptorów bólowych, tzw. nocyceptorów, czyli struktur komórkowych, zdolnych do przetwarzania impulsów bólowych) przez jakąś substancję chemiczną (np. tlenek azotu), spadek poziomu glukozy we krwi, odwodnienie komórek, toksyny i różne inne substancje..

Ból głowy można podzielić na pierwotny i wtórny. W przypadku pierwotnego bólu głowy nie znamy przyczyny, nie znajdujemy uszkodzenia mózgu. Zaliczamy tu migrenę, ciśnieniowy ból głowy, klasterowy ból głowy i neuralgię trójdzielną (ból nerwu trójdzielnego). Migrena – jako najczęstszy ból głowy – jest powodowana przez złożony mechanizm obejmujący zaburzenie funkcji tkanki mózgowej, z towarzyszącym niedostatecznym ukrwieniem, przy którym dochodzi do podrażnienia układu naczyniowo-mózgowego nerwu trójdzielnego oraz tętnic mózgowo-korowych, tętnic oponowych i tętnic opony twardej. Za pośrednictwem tego układu do mózgu są przekazywane sygnały bólu, z zakończeń nerwowych uwalniają się neuropeptydy, takie jak CGRP (peptyd związany z genem kalcytoniny), substancja P i neurokinina A, które wywołują kaskadę procesów, jakimi są sterylne okołonaczyniowe zapalenie opon mózgowych, zwężenie i rozszerzenia naczyń, z płytek krwi uwalnia się serotonina, powstaje histamina, ponadto tlenek azotu, który działa prozapalnie, rozszerza naczynia i jest przyczyną bólu głowy.

Wtórny ból głowy jest jednym z objawów choroby, która obejmuje struktury wewnątrzczaszkowe i zewnątrzczaszkowe. Jego geneza może być traumatyczna (np. krwawienie podtwardówkowe), przyczyna może być naczyniowa, np. niedokrwienna (z niedokrwienia) lub hemoragiczna (związana z krwawieniem, np. udar mózgowo-naczyniowy, krwawienie podpajęczynówkowe), powodem może też być malformacja naczyniowa, mogą to być tętniaki, zakrzepy żylne, nowotwory, ale także do możliwych przyczyn zaliczamy nadużywanie narkotyków, choroby gardła, twarzy, uszu, choroby psychiczne, polekowy ból głowy i in.

Ból głowy może być również banalnym objawem na przykład infekcji, ale też stanów zagrażających życiu, np. w wyniku krwawienia podpajęczynówkowego, gdy nasze życie jest zagrożone, gdy jesteśmy nieprzytomni lub niewydolni krążeniowo-oddechowo. Na podstawie danych z wywiadu chorobowego, badania fizycznego i dziś już powszechnie dostępnych badań laboratoryjnych, obrazowych (np. CT, MRI, MRI-AG) oraz innych można szybko postawić właściwą diagnozę.

 

Przyczyny bólu głowy są przede wszystkim związane ze stylem życia. Wpływają na nie następujące czynniki:

1. Odżywianie – jako główny problem stylu życia, ma zasadniczy wpływ na to, jak choroba będzie się rozwijać, w tym kontekście ból głowy. Problem pojawia się na poziomie jelit, wiemy, że za różnymi problemami stoi zwiększona przepuszczalność jelit, gdy jelita przepuszczają do krwi obce białka, toksyny i alergeny. Aby jelita działały prawidłowo, koniecznie należy mieć zdrową ścianę jelitową i zapewnić jelitom odpowiednie warunki, czyli właściwe pożywienie, zapewniające regenerację, co w dzisiejszych czasach stanowi wielki problem. Jelita cierpią na niedobór substancji odżywczych, dominuje problem przemysłowo przetwarzanych produktów, występowania substancji chemicznych, grzybów, toksyn w żywności („zatrute czasy”), nieregularność posiłków, produkty żywnościowe prozapalne, drażniące, kwasotwórcze, jakimi są gluten, cukier rafinowany, wyroby mleczne, mleko odzwierzęce i mięso.

 

2. Stres – wiąże się z ciągłym pośpiechem, gonitwą, ciało jest w stanie reakcja-ucieczka. Reakcja alarmowa wiąże się z uwalnianiem hormonów stresu, adrenaliny, czyli katecholamin, kortyzolu, ma negatywny wpływ na wszystkie tkanki, narządy, wyczerpywanie gruczołów endokrynnych, jakimi są nadnercza, tarczyca, przysadka. Wiemy, że chroniczny stres jest stanem patologicznym, a głowa jest odpowiedzialna za proces myślenia, dlatego problemy z głową odzwierciedlają dysharmonię między emocjami i myślami, między odczuwaniem i rozumem.

 

3. Złe nawyki – takie jak palenie, alkohol, leki, kofeina i in.

 

 

 

 

 

 

4. Promieniowanie elektromagnetyczne – w zwiększonym stopniu, np. praca na komputerze, korzystanie z telefonu komórkowego itp.

 

 

 

 

 

 

5. Brak ruchu – dziś zapominamy o codziennej zwiększonej aktywności fizycznej. Przez to komórki są gorzej ukrwione, a tym samym także mózg. Ćwiczenia powodują uwalnianie hormonów szczęścia, które mają działanie przeciwbólowe.

 

 

 

 

6. Niedobór tlenu – oznacza efekt zakwaszający, funkcje komórkowe zostają wstrzymane. Zaleca się przebywanie i aktywność na świeżym powietrzu przez co najmniej godzinę.

 

 

 

7. Niedostatek promieniowania słonecznego – wiąże się też z niedoborem witaminy D. W celu wzmocnienia odporności zaleca się, aby co naj-
mniej 30 minut dziennie przebywać na słońcu, co zapewnia radość i lepszy nastrój, które z kolei wiążą się z uwalnianiem serotoniny (hormonu szczęścia).

 

 

 

8. Niedobór czystej wody – woda stanowi aż 60% naszego ciała. Należy pić ok. 2-3 litry wody dziennie. Odwodnienie komórek wywołuje pragnienie i wysyła sygnał w postaci bólu głowy. Wielu z nas pije wodę smakową z plastikowych butelek, kawę, herbatę lub zjada zupę, których nie wlicza się jednak do ilości spożywanej wody.

 

 

 

9. Brak snu – wiele osób śpi mniej niż 6 godzin i chodzi późno spać, a tymczasem najlepszy sen jest po godzinie 21:00, organizm lepiej się wtedy regeneruje, naprawiane są zaburzone procesy w organizmie.

 

ŚRODKI PROFILAKTYCZNE I TERAPEUTYCZNE

1. Farmakologiczne

2. Niefarmakologiczne

 

Farmakologiczne leczenie bólu głowy

Leczenie w stanach ostrych, najszybsze stłumienie bólu, obejmuje szeroką grupę leków przeciwbólowych/przeciwgorączkowych spośród niespecyficznych niesteroidowych leków przeciwzapalnych (np. ibuprofen, paracetamol, aspiryna), opioidów i specyficznych leków na migrenę, jakimi są tryptany, które działają na ścianę naczyniową jako antagoniści receptorów 5-HT1B/D, powodujących zwężenie naczyń.

Nowe produkty farmaceutyczne stanowią wielki postęp w leczeniu migreny. Powstały one w dążeniu do zredukowania niepożądanych skutków ubocznych leków starszej generacji. Tryptany, które zwężają naczynia w innych narządach, potencjalnie mogą powodować zawał, zwłaszcza u osób starszych, wywoływać zmęczenie, senność. Niektóre osoby na początku leczenia nie tolerują ich, poza tym obciążają one różne narządy, takie jak nerki i wątroba, tak samo, jak zwykłe analgetyki wymienione wyżej. Nowe leki z grupy tzw. gepantów działają poprzez blokowanie peptydu CGRP (calcithin gene-related peptide-neuropeptide), przenoszącego sygnały bólowe – są to antagoniści receptorów CGRP. Wiadomo, że szybko przenikają do mózgu, występują w postaci tabletek, hamują rozwój migreny, działają bardzo szybko, są jednak metabolizowane w wątrobie, dlatego występuje tu większa możliwość uszkodzenia wątroby.

Nowe leki można otrzymać dopiero po wypróbowaniu leków starszej generacji, które niosą ze sobą potencjalnie więcej skutków ubocznych, związanych z ich stosowaniem. Mówiąc potocznie, dostęp do nowych leków, wykorzystujących nowe cząstki, zyskamy tylko wtedy, gdy nie tolerujemy starszych leków i czujemy się po nich „źle”.

Kolejną grupę stanowią peptydowo-białkowe przeciwciała monoklonalne CGRP, blokujące działanie peptydu CGRP związanego z genem kalcytoniny lub receptora CGRP – to leki biologiczne, tzw. przeciwciała monoklonalne mAb, które są wskazane do leczenia profilaktycznego. Podawane są dożylnie lub podskórnie.

Dostępne leczenie jest jednak często niedostateczne i jest związane z ryzykiem działań niepożądanych przyjmowanych leków. Osobiście nie uważam stosowania leków ratunkowo w początkowej fazie rozchwiania organizmu za coś złego, ale traktuję to jako rozwiązanie tymczasowe. Nie prowadzi to bowiem do uzdrowienia, skuteczność leków stopniowo maleje, a my wracamy na początek naszej drogi i mamy przed sobą kolejne „popełnione zło”, czyli skutki uboczne leków, które stopniowo będą objawiać się w naszym organizmie. Oprócz leczenia bólu głowy lekami, gdy inaczej się nie da, pokazuję pacjentom także inne możliwości, jakimi są zmiana stylu życia i pozbycie się złych nawyków (zob. wyżej).

 

LECZENIE NIEFARMAKOLOGICZNE, DLA MNIE NAJSKUTECZNIEJSZE

W pierwszej kolejności radzę zmienić jadłospis, ponieważ to właśnie sposób odżywiania aż w 75% jest przyczyną dzisiejszych bólów głowy. Zalecam zwiększenie udziału żywności roślinnej, np. poprzez wprowadzenie zielonych i kolorowych produktów Green Ways, oraz stopniowe redukowanie prozapalnych produktów zwierzęcych, ograniczanie drażniących substancji (gluten, cukier, mleko i inne stymulanty) oraz zwiększanie spożycia czystej wody. Ponadto zalecam wprowadzenie co najmniej 30 minut zwiększonej aktywności ruchowej, szczególnie na świeżym powietrzu, częste wietrzenie pomieszczeń, prawidłowe oddychanie, pobyt na słońcu chociaż przez 30 minut dziennie i dostateczną ilość snu - co najmniej 7-8 godzin na dobę, najlepiej od godziny 21:00, a dzięki temu stopniowe przywracanie harmonii i zmniejszanie napięcia psychicznego.

 

"Moje osobiste doświadczenia z leczeniem migreny i innego bólu głowy wskazują,
że najbardziej pozytywne skutki przynosi stosowanie żywych, wysokiej jakości produktów roślinnych firmy Green Ways".

 

Są dla mnie pożywieniem i „lekiem”, chociaż nie są lekiem jako takim na chorą, „sparaliżowaną komórkę" i dzisiejsze choroby cywilizacyjne związane z niezdrowym stylem życia, ból głowy czy inne choroby, np. autoimmunologiczne – stwardnienie rozsiane, choroby neurodegeneracyjne układu nerwowego, chorobę
Alzheimera i nowotwory.

W czasach, gdy sama przechodziłam biologiczne leczenie migreny, to właśnie Zielona Żywność, Jęczmień i Chlorella GW, przekonała mnie, że bez problemu mogę przestać zażywać leki, ponieważ bóle głowy sta­ją się coraz mniej dokuczliwe, a w końcu całkowicie ustępują. Na początku myślałam, że z wprowadzeniem Zielonej Żywności do codziennego jadłospisu nie pójdzie tak łatwo i szybko, a efekty będą tylko tymczasowe. Zauważyłam jednak, że po zaledwie 6 miesiącach od rozpoczęcia stosowania Zielonej Żywności nie tylko ustąpiły moje migreny, ale też ogólnie wyzdrowiałam. Z całego serca polecam rozruszanie swojego ciała i pobudzenie jego mechanizmów uzdrawiających, które są paraliżowane przez dzisiejsze czasy pełne pośpiechu, właśnie poprzez wprowadzenie do diety „cudownych” zielonych i kolorowych produktów GW, a także stopniowe wykluczenie z jadłospisu nieodpowiednich składników, które dziś działają, jak „trucizny”. Gdy zaczęłam jeść Zieloną Żywność i odczuwać jej wpływ na organizm, zrozumiałam, jak wcześniej „nieświadomie szkodziłam swojemu ciału”.

Przy leczeniu bólu głowy zawsze skupiam się na współistnieniu innych chorób u pacjentów i zalecam im, aby stopniowo zwiększali dawki Zielonej Żywności i aby stosowali ją dostatecznie długo, co najmniej rok, najlepiej jednak do końca życia. Lubię także kolorowe produkty GW, w szczególności jagody i żurawinę, które mają pozytywny wpływ na podrażniony układ nerwowy.

Zielona Żywność jest naszą liną ratunkową i idealnym rozwiązaniem w dzisiejszych zaganianych czasach, z niezrównoważoną dietą, błędami dietetycznymi, nadmiernym stresem fizycznym i psychicznym, w środowisku skażonym truciznami, z którego jesteśmy codziennie „wyciągani” i oczyszczani. Jestem za nią bardzo wdzięczna i teraz już nie potrafię sobie wyobrazić swojego dnia bez Zielonej Żywności. Potrafi ona przebudować nie tylko nasze ciało, ale też naszą duszę i umysł.

 


MUDr. [lek. med.] Renáta Karasová ukończyła studia na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Komenskiego w Bratysławie, pracuje jako lekarz neurolog. 10 lat pracowała na oddziale neurologii Szpitala z polikliniką Považská Bystrica, a od 2014 roku pracuje też w prywatnym gabinecie w poliklinice w Ilavie. Pierwsze doświadczenia z Zieloną Żywnością miała w listopadzie 2022 roku, gdy z zielonymi produktami zapoznała ją koleżanka Monika Kardošová. Renáta właśnie wtedy borykała się z chorobą i przeżywała zespół wypalenia zawodowego. Od tego czasu jest także zarejestrowana do odbioru Autoshipu, a dzięki Lence Čutkovej oraz Aďce Turzovej tworzy swoją sieć. Za sprawą tych dwóch aniołów zrozumiała, że świat może być piękniejszy, że możemy tu nie tylko marzyć, ale też spełniać swoje marzenia i pragnienia. To całkowicie zmieniło jej życie, zaczęła studiować zasady ajurwedy, medycyny chińskiej i łączyć naturalne metody leczenia z wiedzą, zdobytą na studiach.